niedziela, 25 sierpnia 2013

Horoskopy i zamówienia :-)

           Jest noc,nudzi mi się więc zrobię wam horoskopy,i zbiorę kilka zamówień na imaginy :-)

1- W jakiej sukni będziesz na ślubie ze swoim ulubieńcem-(miesiąc ur.)
styczeń- link
luty- link
marzec- link
kwiecień- link
maj- link
-czerwiec- link
lipiec- link
sierpień- link
wrzesień- link
październik- link
listopad-link
grudzień-  link

2- Jakie buty zaprojektujesz ze swoim ulubieńcem? (twój ulubieniec)
Niall- link (hahahaha)
Harry-link
Lou-link
Zayn-link
Liam-link

3-Kto się pomyli i przez przypadek zamiast swojego da ci numer jego mamy (miesiąc ur.)
styczeń- link
luty-link
marzec- link
kwiecień- link
maj-link
czerwiec-link
lipiec-link
sierpień-link
wrzesień-link
październik-link
listopad-link
grudzień- link

Chcecie dalej? :-) ~Oli

Mini imagin z Hazz dedyk

                To zamówiony dedyk dla AnnabellSmile przepraszam ze tak długo ale nie miałam weny na imagin z harrym,wszystkie mi nie wychodziły :/
Jesteś dziewczyną Harrego z zespołu 1D,niestety dużo fanek cie hejtuję i to bardzo wpływa na twoje życie...
Jest sobota,kolejna impreza chyba nie mam ochoty na to,zawsze ktoś się upiję zrobi coś złego i cały dzień zmarnowany.Siedziałam na kanapie kiedy do pokoju wszedł Niall i Harry,
-Hej [t.i] -przywitał mnie niall
-hellou niall,harry co tam?
-nic specjalnego- odpowiedział hazz -to dziwne był dziś przygnębiony,mam nadzieję że nic się ie stało?
-yy jak to nic? słuchaj [t.i] idziesz z nami na imprezę? kurczę stary sam powinieneś jej powiedzieć co ja mam prosić twoją dziewczynę o to?-co z tobą nie tak?-powiedział niall
-no nie wiem ja chyba nie mam ochoty iść-odpowiedziałam i usiadłam obok harrisa
-właśnie w tym rzecz-odebrał nam głos hazz- chodzi mi o to że wiem że ty nie lubisz tego typu imprez,nie chcę cię do niczego zmuszać,po za tym one tam będą i nie chcę żeby znowu cię wyzywały.
-Harry ok,może i się zdziwisz ale jak nie pujdziesz ze mną to pójdę z niallem he-powiedziałam śmiejąc się i puszczając oczko harrisowi
-robię się coraz bardziej zazdrosny-przybliżył swoje usta do mojego ucha-czułam dreszcze na karku
-hahha idę stąd nie mogę słuchać tych waszych dzikich rozmów-powiedział niall i wyszedł
-mamy trochę czasu dla siebie kocie-mruczał mi do ucha hazz
-nie harry haha nie mamy idę się naszykować
-okej,ale dziś i tak nie dam ci spokoju-puścił mi oczko

Weszłam do sypialni wyciągnęłam z szafy sukienkę i poszłam się umyć,kiedy wyszłam ubrałam strój i zeszłam na dół,czekał na mnie Niall,nie Harry a to dziwne
-hej mała,wow ślicznie wyglądasz -powiedział na co ja się zarumieniłam
-hej,dzięki, nie wiesz może gdzie jest Harry?
- czeka w samochodzie na nas
-aha,no to chodźmy :-)
-jasne :)

Poszliśmy do samochodu,kiedy weszłam harry od razu spojrzał na mnie i się uśmiechnął
-wow,ślicznie wyglądasz-powiedział
-taa mówiłem to samo,zazdroszczę dziewczyny stary-powiedział niall klepiąc go w ramię
-chłopaki przestańcie bo zrobię sie jak burak jakiś-odpowiedziałam im i ruszyliśmy,na imprezę dotarliśmy po 15 minutach.

Na imprezie zaczęliśmy się bawić,ale nie Harry on siedział i spoglądał na mnie kiedy tańczyłam z niallem,pożerał mnie wzrokiem,nagle wstał i podszedł do mnie
-sorki,muszę ci ją zabrać Horan
-jasne bierz
-złapałam Harrisa za rękę i wyszliśmy przed budynek,wiedziałam o co mu chodzi,więc wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy do domu.


                                   Wszyscy dobrze wiedzą co robili w domu XD

~Oli

czwartek, 22 sierpnia 2013

Harry cz.2

 Napisałam drugą część mam nadzieję że wam się spodobała pierwsza i ta też będzie spoko :*




-Hej jestem Harry
-kurwa wystraszyłeś mnie
-sorry
-dobra nic się nie stało,siema jestem Kate
-dasz jednego?
-spoko -wyciągnęłam paczkę papierosów  w stronę tego gościa
-dzięki,jak długo palisz?
-hmm z 3 lata a ty?
-ja też
-nigdy cię tu nie widziałam
-ta,jestem nowy przeprowadziłem się do innego miasta b miałem głopoty
-jakie?
-nie ważne,długa historia
-dobra,nie chcesz nie mów ja idę do środka zimno mi
-ok,ja też

Weszłam do środka i od razu poczułam zapach tytoniu i alkoholu,ale ja jestem przyzwyczajona do tego.Podeszłam do mojej kumpeli która była już mocno cięta.
-siema Kate
-Hej Nicola
-zapalimy?
-przed chwila paliłam,ale ok
-dobra chodź ze mną
-ok
Weszliśmy do toalety,albo raczej do pomieszczenia w którym paliliśmy.
-masz-podała mi szluga do ręki
-dzięki,znasz może tego Harrego?
-trochę ale nie do końca,to jakiś nowy
-wydaję się spoko
-ta jego przyszłość też haha
-o co ci chodzi?
no o to że ma niezłe głopoty
-oj tam,my też nie jesteśmy lepsze
-wiem,ale o nim słyszałam już wiele-powiedziała i wyszła
-aha-mruknęłam pod nosem
Poszłam dalej się bawić,podeszłam do Harrego żeby z nim pogadać
-Hej Harry
-mów mi Harris ok?
-spoko,masz jakieś plany na jutro wieczór?
-nie a co?
-spotkajmy się w parku ok,chciałabym pogadać
-no nie wiem
-czemu?-
-nie chcę się tu pokazywać,mam problemy a jak mnie znajdą? i to jeszcze z tobą,nie chce cię w to wplątać
-no to spotkajmy się u mnie na chacie
-a twoi starzy?
-w delegacji,nie przejmuj się nimi
-no chyba że tak,spoko
-no to przyjdź jutro o 19:00 na ten [adres]
-ok,ja spadam
-tak szybko?
-tak,mam sprawę i muszę ją załatwić.pa
-ok,nara

Nie ukrywam on jest trochę dziwny,ale i tak chcę się z nim spotkać.Poszłam do stołu i sięgnęłam po zioło,zapaliłam i poczułam się jak bym odleciała,bo w końcu do tego to służy.Wypiłam parę kieliszków,poczekaj parę? nie,chyba z kilkanaście ale jeszcze stoję na nogach,jak będę tak postępować to nigdy nie uda mi się ogarnąć.Opuściłam tą budę i jakoś zdołałam się doczołgać do domu.Weszłam i kopnęłam buty gdzieś w kąt,pobiegłam do pokoju i się rozpłakałam.Zadręczały mnie myśli,to że źle robię i nie potrafię sobie z tym poradzić.Ja tak bardzo potrzebowałam obecności moich rodziców,ale ich nie było i teraz ich nie ma,nigdy 'ich nie będzie',chciałabym odpowiadać na każde pytanie 'gdzie twoi rodzice?' odpowiedzią 'w domu i na mnie czekają' ale ja zawsze muszę mówić 'w delegacji...w pracy,nie ma ich'. Chcę z tym skończyć.Wyciągnęłam z torebki telefon i zadzwoniłam do dilera od którego brałam towar.
-halo-usłyszałam głos po drugiej stronie słuchawki
-to ja Kate
-hej mała,wiesz że masz jutro zapłacić za sprzedany towar? i wziąć następny?trochę się spóźniasz
-Max nei,ja chcę z tym skończyć
-słuchaj głupia suko bierzesz towar i płacisz bo inaczej wpadniesz
-ale chcę to skończyć
-było się nie wpierdalać,jutro o 19:00 masz być,jeśli nie to tego pożałujesz,narka

*
rozłączył się,a ja zaczęłam płakać,przepłakałam prawie całą noc i zasnęłam..


CDN


OK :D skomentujcie proszę <3 ~Oli

Harry

To Dark Harry Dla mojej przyjaciółki,obiecałam że napiszę a dziś to jest taki masakryczny dzień,nigdzie się nie ruszam i piszę imaginy,mam nadzieję że spodoba się wam i skomentujecie :-)

                   To taki krótki początek :)


Piękny słoneczny dzień,śpiew ptaków za oknem....ej?to chyba nie ten scenariusz.... kolejny zjebany ponury dzień,chmury za oknem,leże z kompem na moim łóżku i piszę ze znajomymi,dowiedziałam się że u jednego z nich jest impreza ale nie taka zwykła impreza,u nas impreza składa się z dragów,marihuany i dużej ilości alkoholu po prostu odlot jak dla mnie.Starych nie ma w domu,z resztą jak zawsze liczyła się dla nich tylko praca i pieniądze,nie zwracali na mnie uwagi dlatego ja wciągnęłam się w to całe gówno,wpadłam w nałóg,zaniedbałam naukę i chodziłam na wagary.Teraz mam 18 lat i rzuciłam to wszystko,nie chodzę do szkoły i nie mam pracy teraz handluję dragami i dobrze wiem że to złą droga ale ja taką sobie w życiu wybrałam i muszę przez nią przejść.Wstałam z łóżka,w pokoju miałam okropny bałagan,na podłodze ubrania,butelki po piwie i nie tylko to pewnie z ostatniej imprezy,niedopalone papierosy,cały pokój nimi przesiąkł,wiem powinnam to wszystko ogarnąć,i siebie też,powinnam się uczyć,chodzić do szkoły,albo znaleźć sobie pracę,co ja pierdole to nie jest moje powołanie.To się zaczęło kiedy skończyłam 15 lat,nie cofnę tego dnia kiedy pierwszy raz poszłam z nimi na imprezę,kiedy pierwszy raz zapaliłam,kiedy pierwszy raz wracałam do domu pijana nad ranem,kiedy pierwszy raz obudziłam się z kacem.Byłam młoda i głupia i nie wiedziałam że do tego doprowadzi jedna impreza,czasami się zastanawiam czy nie powinnam skończyć z tym wszystkim i zerwać znajomości,ale boję się tego,oni mogą mnie wkopać a tego mi brakuje żebym siedziała a więzieniu o nie nie dziękuje.Z jednej strony mogłabym się wyprowadzić i zacząć na nowo życie,ale nie wiem czy sama dam radę.

-Ogarnęłam się,ale i tak wyglądałam jak typowy ćpun,założyłam dres,ta idę na imprę w dresie ale to normal tam jest pełno dresów,taki klimat.Włosy spięłam w koka,założyłam supry i wyszłam z domu,wzięłam ze sobą towar,na imprezie na pewno się sprzeda,zarobie trochę kasy i kupię sobie coś,za resztę kupię nowy towar i tak dalej.Była 20:00 a ja szłam przez las,nie ukrywam bałam się,przecież to chore ale nie ma innego wyjścia skoro ten puszczony budynek jest w lesie.Doszłam już pod budynek i wyjęłam paczkę papierosów żeby zapalić,kucnęłam przy wejściu i zapaliłam,nagle ktoś do mnie podszedł.

-Hej jestem Harry...

 

 

    CDN

jak nie będzie komentarzy to nie dodaję kolejnej części,bo nie mam pojęcia czy wy czytacie :/

~Oli

niedziela, 18 sierpnia 2013

To mini imagin dla :

♥Malikowaa♥

 z Zaynem :) mam nadzieję że się spodoba :)



 *Piątek wieczór*
-Hej [t.i]-usłyszałam głos mojej przyjaciółki kiedy otworzyłam drzwi.
-Hej Anne,co u cb?-odpowiedziałam wpuszczając ja do środka
-nic takiego,wiesz mój kuzyn robi imprezę jutro i chciał żebym przyszła z kimś,wiec pomyślałam że ze mną pójdziesz.
-yy no nie wiem,ja go nie znam,nawet nie wiem jak ma na imię-odpowiedziałam jąkając się.
-Ma na imię Zayn,no weź proszę choooodź ze mną!-błagała.
-no dobra,ale o której?spytałam
-o 20:00 bądź gotowa wpadnę po cb,a teraz muszę lecieć na serio mama i tak mi nie pozwoliła wychodzić,papa-pożegnałam się z nią i poszłam spać.


*następny dzień 19:00*
-Boniu już 19:00 a ja nie wiem w co się ubrać,to jakiś nie śmieszny żart!-krzyczałam,dobrze że byłam sama w domu.
podeszłam do szafy,jasne nic nie ma ale zafa się nie domyka...uhg.Po pięciu minutach wybrałam strój i poszłam wziąć prysznic.
Ubrałaś się w *to* i umalowałaś,włosy tylko przeczesałaś i byłaś gotowa,zerknięcie na zegarek 19:58,Ann powinna zaraz by.Usłyszałam dzwonek -to pewnie ona,pomyślałam.
Poszłam otworzyć:
Heej,o jak pieknię wyglądasz!-powiedziała
Cześć,dzięki ale ty lepiej -odpowiedziałaś i wyszliście.

*Na miejscu*
Otworzył wam chłopak,to musiał być on.On jest niczego sobie ma to coś.
Hej,jestem [t.i] miło mi-przywitałam chłopaka
-hej,jestem Zayn,Ann mi sporo o tobie mówiła,ładnie wyglądasz chodź do środka.
-no to może chcesz sie czegoś napić?-zapytał uśmiechając się
-jasne-odpowiedziałam
dał mi drinka,i poszliśmy do barku go wypić.
-może zatańczymy?no chodź błagam.
-nie wiem,ja nie potrafię tańczyć Zayn-
-haha o pacz ja też,no ale daj się namówić proszę
-no okej,ale nie odpowiadam jak ci podepcze stopy hahaha
-oj tam
*tańczyliśmy z pół godziny,jeszcze kilka drinków,kolejny taniec,kolejny drink.....i?
*następny dzień*
Obudziłam się z wielkim kacem,iw nie w moim pokoju,nie z moim pluszakiem ale z nim,z Zaynem.
Kurde nic nie pamiętam,nie wiem co tu zaszło,jaka ja jestem głupia nie powinnam tu przychodzić.
-Hej mała-usłyszałam jego zachrypnięty głos,przeszły mnie przyjemne dreszcze a serce szybciej zabiło,hmm interesujące (hahahaha sorry za to 'interesujące' ale mnie to rozwala xd)
-yy zayn,czy ja i ty?
-tak,ale kochanie nie odchodź proszę,ja coś do Ciebie czuję,tylko nie myśl że jestem jakimś wariatem.
-Zayn ja też coś czuję ale nie uważasz że to się za szybko potoczyło?
-[t.i] daj mi szansę proszę.
.........

*5 miesiecy później*
Ja i Zayn jesteśmy parą,ja jestem w 5 miesiącu ciąży i jesteśmy szczęśliwi razem,jednak opłaciło się dać mu tą szansę*
 

niedziela, 11 sierpnia 2013

Wróciłam!!

                                HEJ WAM,WRÓCIŁAM WRESZCIE I MAM NADZIEJE ŻE DODAM KOLEJNĄ CZĘŚĆ IMAGINA :)
A TAK WGL TO WŁAŚNIE OGLĄDAM GALE 'TCA',KTO JESZCZE OGLĄDA??

sobota, 3 sierpnia 2013

Niall

                        Hehehe,dziś jakoś się złożyło że wgl nie spałam i siedziałam w necie.Wpisuję sobie w google 'Nialler' a tam to zdj:
                         Nasz Niall w pozycji na pieska ;____;
                                                        Bosze XD

piątek, 2 sierpnia 2013

UWAGA!

Zbieram zamówienia na imaginy,pisać w komentarzach z kim byście chcieli :)

+ zdjęcie z nowej sesji :)
i inne ;)


Pierwszy imagin!

Więc to pierwszy imagin,będzie on w częściach szczerze to nie wiem ile ich będzie ale mam nadzieje że się tak szybko nie zakończy :) 
                           
                                     Niall..
Bohaterowie-
-Ja czyli [t.i] Stykles,lat 15
-Clara Stykles,twoja Biologiczna mama,lat 30
-Laura Miller,twoja macocha,lat 29
- Josh Miller,czyli syn Laury i twój przybrany brat,lat 17
-Tom,twój biologiczny ojciec który zmarł
-Justa,twoja była przyjacióła która okazała się fałszywa,lat 15
-I Niall,na początku tylko rywal ale przyszłość przyniesie coś więcej.,lat 16


           Kolejny ponury dzień w szkole,jak zawsze zaspałaś i spóźniłaś się na lekcje,za karę musiałaś zostać po lekcjach w sali plastycznej,to miejsce było ci bardzo dobrze znane i często widywane i nie tylko dlatego że zawsze zostawałaś tam po lekcjach,ale dlatego że kochałaś rysować,malować po prostu byłaś uzdolniona artystycznie i kochałaś to co robisz.W twoim życiu liczyło się tylko to,nie miałaś przyjaciół ale tobie to pasowało lubiła być po prostu 'szarą myszką' nie lubiłaś towarzystwa odkąd twoja była przyjaciółka cię zostawiła i okazała się fałszywa,a z rodzicami?Twój tata zmarł kiedy miałaś dwa lata,więc nie pamiętasz go,mama cię zostawiła bo nie potrafiła sobie z tym wszystkim poradzić,zostawiła cie gdy miałaś 7 lat,nienawidziłaś jej za to że oddała cię w ręce innej kobiety.Nie przepadałam za Laurą i jej synkiem,on mnie strasznie wkurzał miał 17 lat,ale zachowywał się jak by miał 5,kiedy tylko coś przeskrobię w szkolę on od razu powiadamiał o tym macochę.Ta cała przybrana rodzinka była irytująca co mnie wkurzało,nigdy nie chciałam się im wyżalać z moich problemów,nikomu nie chciałam i dlatego stałam się 'szarą myszką'.


'Ostatni dzień szkoły jeeej' tylko to było teraz w twojej głowie,przez całą lekcję myślałaś  tylko o tym,nie zwracałaś uwagi na nauczyciela i o czym on nawija.

Panno Miller!!-wyrwał mnie z zamyśleń głos nauczyciela
Tak?-odpowiedziałam podnosząc głowę ku górze.
Czy pani słucha o czym ja mówię?Co ja powiedziałem?
Emmm___umm ja....-wydukałam z sibię aż w końcu usłyszałam dzwonek na przerwę.
Uhh,możecie wyjść-mruknął nauczyciel a po jego słowach wszyscy wybiegli z sali jak oparzeni.
Myślałam idąc korytarzem o tym co będę robić w wakacje,nie chciałam jechać nigdzie z nimi,i chodzić wszędzie z przyklejonym uśmiechem na twarzy.Chciałam w końcu od nich odpocząć.
Usiadłam sobie na jednej z korytarzowych ławek,wyjęłam szkicownik i zaczęłam rysować.
Nagle ktoś stanął przed de mną uśmiechnięty od ucha do ucha,blondyn o niebieskich oczach,chodził do o rok starszej klasy ode mnie.Od kogoś słyszałam że był tak samo hejtowany w szkole jak ja ale już się nie mieszałam w obce problemy.
Mogę się dosiąść do ciebie?-zapytał wskazując palcem na wolne miejsce obok mnie.
Jasne jeśli chcesz-cicho odpowiedziałam,nie chciałam  nim rozmawiać,po prostu nie lubiłam rozmawiać z nikim.
Co tam rysujesz?-spytał spoglądając z zaciekawieniem w moją stronę.
Nic,tak po protu rysuje-odpowiedziałam byle co żeby go jakoś spławić.
Ładnie rysujesz,masz talent-powiedział wlepiając we mnie swoje niebieskie gały,dziwiłam się że mu jeszcze nie wypadły.
Co się tak patrzysz?-warknęłam po dłuższej chwili ciszy.
Ja...ym nic tak po prostu-zaczął się jąkać i zrobił speszoną minę,na co ja się usmiechnełam *o mój boże ja się uśmiechnęłam to jakiś cud*
Jestem [t.i]-powiedziałam tym razem z uśmiechem na twarzy i podałam mu ręke.
A ja Niall- uścisnął mi dłoń i odwzajemnił uśmiech,boże on miał taki cudny uśmiech,nigdy się tak przy nikim nie czułam jak przy nim.
Nagle jakiś dwóch mięśniaków przerwało nam tę chwilę i podeszło do Nialla.
No witam,witam-powiedział jeden z nich klepiąc Nialla po twarzy,gdzie moja kasa?-dodał po chwili,ja się temu wszystkiemu przyglądałam.
Jaka kasa? ja nic nie wiem-odpowiedział blondyn wstając.
No wiesz o co mi chodzi,nie udawaj gdzie ona jest może tu?-wskazał na torbę Nialla.
Nie,nie mam żadnej kasy-blondyn odepchnął go od siebie ale nie powinien tego robić bo tamten wymierzył mu pięścią w twarz.
Podbiegłam do Nialla i złapałam go za policzki,Niall nic ni nie jest?Co ty zrobiłeś ty idioto-krzyknęłam po chwili do chłopaka który uderzył Nialla.
Ja? jeszcze nic wielkiego - odpowiedział po czym się zaśmiał.
Zobacz co my tu mamy,Nathan-krzyknął ten drugi wyjmując z torby Nialla białego misia z czerwoną kokardką.Zostaw go-wydusił z siebie Niall podnosząc się z podłogi.
Hahahaha oj poj oj co my tu mamy czyżby Nialluś trzymał takiego słodkiego misia przed nami w tajemnicy?
Krzyknął to na korytarzu tak aby każdy to usłyszał,i udało się nagle wszystkie oczy skierowały się na nas.
Niall podniósł się wyrwał pluszaka z rąk tego chłopaka schował go i pobiegł przed siebie, a ja za nim-nawet nie wiedziałam czemu to robię?może go polubiłam?albo nie chciałam żeby go poniżano jak mnie?nie wiem czemu mi na nim zależało..
Pobiegłam do toalet po czym weszłam do jednej z nich sprawdzając czy z żadnej kabin nie ma Nialla.Po chwili usłyszałam szlochanie dochodzące z jednej z nich,zapukałam ale usłyszałam tylko ciche 'zajęte' po czym powiedziałam -to ja Oliwia...-To ty?czego chcesz? chcesz mnie wyśmiać?za to co trzymam w torbie?-usłyszałam za dżwi.
Nie,nie o to chodzi,możemy pogadać?-powiedziałam po czym drzwi uchyliły się a w nich ujrzałam blondyna całego zapłakanego,zrobiło mi się go żal.Podeszłam bliżej i go przytuliłam 'znowu nie wiem czemu to robię?' Wszystko będzie dobrze-wydukałam odsuwając się od Nialla.
Nie! nic nie będzie dobrze po za tym jestem nikim..mam 16 lat a w torbie trzymam pluszaka,jestem beznadziejny,jestem p prostu do niczego-powiedział a po jego poliku spłynęła łza.
Niall,nie mów tak,jesteś wspaniały,sprawiłeś ze się uśmiechnęłam czego nie robię tak często,a ten pluszak jest uroczy,na prawdę uroczy tak uroczy jak.....ty-odpowiedziałam po chwili spoglądając w jego niebieskie oczy,ale sama nie wierzyłam w co mówię.
Co? na prawdę tak myślisz?-powiedział patrząc mi głęboko w oczy.
Tak,jesteś naprawdę uroczym chłopakiem Niall- powiedziałam po czym się uśmichnęłam.
[t.i]?-spytał chłopak spuszczając głowę w duł.
Tak Niall?-byłam ciekawa o co mu chodzi.
Ja no ....ten ja ..-nie dokończył tylko złączył nasze usta.
Kiedy pocałunek się skończył,byłam w szoku,wstałam i wybiegłam z toalety zostawiając Nialla samego.







CDN..

 
  Mam nadzieję że się wam podoba ten rozdział,liczę że skomentujecie go na serio przyda mi się parę komentarzy na sam początek :)

Na początek..

Hej wam <3
Chciałabym się pierw przywitać ;d
Więc jestem Oliwia :) 
mam 13 lat,i jestem directioner,
moim ulubieńcem z 1D jest Niall,uwielbiam rysować :)
  mój TT -

@OliwiaHoranBabe

Pod postami będę się podpisywać Olli. :)

I tyle,mam nadzieję że blog wam się spodoba :)