♥Malikowaa♥
z Zaynem :) mam nadzieję że się spodoba :)
*Piątek wieczór*
-Hej [t.i]-usłyszałam głos mojej przyjaciółki kiedy otworzyłam drzwi.
-Hej Anne,co u cb?-odpowiedziałam wpuszczając ja do środka
-nic takiego,wiesz mój kuzyn robi imprezę jutro i chciał żebym przyszła z kimś,wiec pomyślałam że ze mną pójdziesz.
-yy no nie wiem,ja go nie znam,nawet nie wiem jak ma na imię-odpowiedziałam jąkając się.
-Ma na imię Zayn,no weź proszę choooodź ze mną!-błagała.
-no dobra,ale o której?spytałam
-o 20:00 bądź gotowa wpadnę po cb,a teraz muszę lecieć na serio mama i tak mi nie pozwoliła wychodzić,papa-pożegnałam się z nią i poszłam spać.
*następny dzień 19:00*
-Boniu już 19:00 a ja nie wiem w co się ubrać,to jakiś nie śmieszny żart!-krzyczałam,dobrze że byłam sama w domu.
podeszłam do szafy,jasne nic nie ma ale zafa się nie domyka...uhg.Po pięciu minutach wybrałam strój i poszłam wziąć prysznic.
Ubrałaś się w *to* i umalowałaś,włosy tylko przeczesałaś i byłaś gotowa,zerknięcie na zegarek 19:58,Ann powinna zaraz by.Usłyszałam dzwonek -to pewnie ona,pomyślałam.
Poszłam otworzyć:
Heej,o jak pieknię wyglądasz!-powiedziała
Cześć,dzięki ale ty lepiej -odpowiedziałaś i wyszliście.
*Na miejscu*
Otworzył wam chłopak,to musiał być on.On jest niczego sobie ma to coś.
Hej,jestem [t.i] miło mi-przywitałam chłopaka
-hej,jestem Zayn,Ann mi sporo o tobie mówiła,ładnie wyglądasz chodź do środka.
-no to może chcesz sie czegoś napić?-zapytał uśmiechając się
-jasne-odpowiedziałam
dał mi drinka,i poszliśmy do barku go wypić.
-może zatańczymy?no chodź błagam.
-nie wiem,ja nie potrafię tańczyć Zayn-
-haha o pacz ja też,no ale daj się namówić proszę
-no okej,ale nie odpowiadam jak ci podepcze stopy hahaha
-oj tam
*tańczyliśmy z pół godziny,jeszcze kilka drinków,kolejny taniec,kolejny drink.....i?
*następny dzień*
Obudziłam się z wielkim kacem,iw nie w moim pokoju,nie z moim pluszakiem ale z nim,z Zaynem.
Kurde nic nie pamiętam,nie wiem co tu zaszło,jaka ja jestem głupia nie powinnam tu przychodzić.
-Hej mała-usłyszałam jego zachrypnięty głos,przeszły mnie przyjemne dreszcze a serce szybciej zabiło,hmm interesujące (hahahaha sorry za to 'interesujące' ale mnie to rozwala xd)
-yy zayn,czy ja i ty?
-tak,ale kochanie nie odchodź proszę,ja coś do Ciebie czuję,tylko nie myśl że jestem jakimś wariatem.
-Zayn ja też coś czuję ale nie uważasz że to się za szybko potoczyło?
-[t.i] daj mi szansę proszę.
.........
*5 miesiecy później*
Ja i Zayn jesteśmy parą,ja jestem w 5 miesiącu ciąży i jesteśmy szczęśliwi razem,jednak opłaciło się dać mu tą szansę*
-Hej [t.i]-usłyszałam głos mojej przyjaciółki kiedy otworzyłam drzwi.
-Hej Anne,co u cb?-odpowiedziałam wpuszczając ja do środka
-nic takiego,wiesz mój kuzyn robi imprezę jutro i chciał żebym przyszła z kimś,wiec pomyślałam że ze mną pójdziesz.
-yy no nie wiem,ja go nie znam,nawet nie wiem jak ma na imię-odpowiedziałam jąkając się.
-Ma na imię Zayn,no weź proszę choooodź ze mną!-błagała.
-no dobra,ale o której?spytałam
-o 20:00 bądź gotowa wpadnę po cb,a teraz muszę lecieć na serio mama i tak mi nie pozwoliła wychodzić,papa-pożegnałam się z nią i poszłam spać.
*następny dzień 19:00*
-Boniu już 19:00 a ja nie wiem w co się ubrać,to jakiś nie śmieszny żart!-krzyczałam,dobrze że byłam sama w domu.
podeszłam do szafy,jasne nic nie ma ale zafa się nie domyka...uhg.Po pięciu minutach wybrałam strój i poszłam wziąć prysznic.
Ubrałaś się w *to* i umalowałaś,włosy tylko przeczesałaś i byłaś gotowa,zerknięcie na zegarek 19:58,Ann powinna zaraz by.Usłyszałam dzwonek -to pewnie ona,pomyślałam.
Poszłam otworzyć:
Heej,o jak pieknię wyglądasz!-powiedziała
Cześć,dzięki ale ty lepiej -odpowiedziałaś i wyszliście.
*Na miejscu*
Otworzył wam chłopak,to musiał być on.On jest niczego sobie ma to coś.
Hej,jestem [t.i] miło mi-przywitałam chłopaka
-hej,jestem Zayn,Ann mi sporo o tobie mówiła,ładnie wyglądasz chodź do środka.
-no to może chcesz sie czegoś napić?-zapytał uśmiechając się
-jasne-odpowiedziałam
dał mi drinka,i poszliśmy do barku go wypić.
-może zatańczymy?no chodź błagam.
-nie wiem,ja nie potrafię tańczyć Zayn-
-haha o pacz ja też,no ale daj się namówić proszę
-no okej,ale nie odpowiadam jak ci podepcze stopy hahaha
-oj tam
*tańczyliśmy z pół godziny,jeszcze kilka drinków,kolejny taniec,kolejny drink.....i?
*następny dzień*
Obudziłam się z wielkim kacem,iw nie w moim pokoju,nie z moim pluszakiem ale z nim,z Zaynem.
Kurde nic nie pamiętam,nie wiem co tu zaszło,jaka ja jestem głupia nie powinnam tu przychodzić.
-Hej mała-usłyszałam jego zachrypnięty głos,przeszły mnie przyjemne dreszcze a serce szybciej zabiło,hmm interesujące (hahahaha sorry za to 'interesujące' ale mnie to rozwala xd)
-yy zayn,czy ja i ty?
-tak,ale kochanie nie odchodź proszę,ja coś do Ciebie czuję,tylko nie myśl że jestem jakimś wariatem.
-Zayn ja też coś czuję ale nie uważasz że to się za szybko potoczyło?
-[t.i] daj mi szansę proszę.
.........
*5 miesiecy później*
Ja i Zayn jesteśmy parą,ja jestem w 5 miesiącu ciąży i jesteśmy szczęśliwi razem,jednak opłaciło się dać mu tą szansę*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz