Więc to pierwszy imagin,będzie on w częściach szczerze to nie wiem ile ich będzie ale mam nadzieje że się tak szybko nie zakończy :)
Niall..
Bohaterowie-
-Ja czyli [t.i] Stykles,lat 15
-Clara Stykles,twoja Biologiczna mama,lat 30
-Laura Miller,twoja macocha,lat 29
- Josh Miller,czyli syn Laury i twój przybrany brat,lat 17
-Tom,twój biologiczny ojciec który zmarł
-Justa,twoja była przyjacióła która okazała się fałszywa,lat 15
-I Niall,na początku tylko rywal ale przyszłość przyniesie coś więcej.,lat 16
Kolejny ponury dzień w szkole,jak zawsze zaspałaś i spóźniłaś się na lekcje,za karę musiałaś zostać po lekcjach w sali plastycznej,to miejsce było ci bardzo dobrze znane i często widywane i nie tylko dlatego że zawsze zostawałaś tam po lekcjach,ale dlatego że kochałaś rysować,malować po prostu byłaś uzdolniona artystycznie i kochałaś to co robisz.W twoim życiu liczyło się tylko to,nie miałaś przyjaciół ale tobie to pasowało lubiła być po prostu 'szarą myszką' nie lubiłaś towarzystwa odkąd twoja była przyjaciółka cię zostawiła i okazała się fałszywa,a z rodzicami?Twój tata zmarł kiedy miałaś dwa lata,więc nie pamiętasz go,mama cię zostawiła bo nie potrafiła sobie z tym wszystkim poradzić,zostawiła cie gdy miałaś 7 lat,nienawidziłaś jej za to że oddała cię w ręce innej kobiety.Nie przepadałam za Laurą i jej synkiem,on mnie strasznie wkurzał miał 17 lat,ale zachowywał się jak by miał 5,kiedy tylko coś przeskrobię w szkolę on od razu powiadamiał o tym macochę.Ta cała przybrana rodzinka była irytująca co mnie wkurzało,nigdy nie chciałam się im wyżalać z moich problemów,nikomu nie chciałam i dlatego stałam się 'szarą myszką'.
'Ostatni dzień szkoły jeeej' tylko to było teraz w twojej głowie,przez całą lekcję myślałaś tylko o tym,nie zwracałaś uwagi na nauczyciela i o czym on nawija.
Panno Miller!!-wyrwał mnie z zamyśleń głos nauczyciela
Tak?-odpowiedziałam podnosząc głowę ku górze.
Czy pani słucha o czym ja mówię?Co ja powiedziałem?
Emmm___umm ja....-wydukałam z sibię aż w końcu usłyszałam dzwonek na przerwę.
Uhh,możecie wyjść-mruknął nauczyciel a po jego słowach wszyscy wybiegli z sali jak oparzeni.
Myślałam idąc korytarzem o tym co będę robić w wakacje,nie chciałam jechać nigdzie z nimi,i chodzić wszędzie z przyklejonym uśmiechem na twarzy.Chciałam w końcu od nich odpocząć.
Usiadłam sobie na jednej z korytarzowych ławek,wyjęłam szkicownik i zaczęłam rysować.
Nagle ktoś stanął przed de mną uśmiechnięty od ucha do ucha,blondyn o niebieskich oczach,chodził do o rok starszej klasy ode mnie.Od kogoś słyszałam że był tak samo hejtowany w szkole jak ja ale już się nie mieszałam w obce problemy.
Mogę się dosiąść do ciebie?-zapytał wskazując palcem na wolne miejsce obok mnie.
Jasne jeśli chcesz-cicho odpowiedziałam,nie chciałam nim rozmawiać,po prostu nie lubiłam rozmawiać z nikim.
Co tam rysujesz?-spytał spoglądając z zaciekawieniem w moją stronę.
Nic,tak po protu rysuje-odpowiedziałam byle co żeby go jakoś spławić.
Ładnie rysujesz,masz talent-powiedział wlepiając we mnie swoje niebieskie gały,dziwiłam się że mu jeszcze nie wypadły.
Co się tak patrzysz?-warknęłam po dłuższej chwili ciszy.
Ja...ym nic tak po prostu-zaczął się jąkać i zrobił speszoną minę,na co ja się usmiechnełam *o mój boże ja się uśmiechnęłam to jakiś cud*
Jestem [t.i]-powiedziałam tym razem z uśmiechem na twarzy i podałam mu ręke.
A ja Niall- uścisnął mi dłoń i odwzajemnił uśmiech,boże on miał taki cudny uśmiech,nigdy się tak przy nikim nie czułam jak przy nim.
Nagle jakiś dwóch mięśniaków przerwało nam tę chwilę i podeszło do Nialla.
No witam,witam-powiedział jeden z nich klepiąc Nialla po twarzy,gdzie moja kasa?-dodał po chwili,ja się temu wszystkiemu przyglądałam.
Jaka kasa? ja nic nie wiem-odpowiedział blondyn wstając.
No wiesz o co mi chodzi,nie udawaj gdzie ona jest może tu?-wskazał na torbę Nialla.
Nie,nie mam żadnej kasy-blondyn odepchnął go od siebie ale nie powinien tego robić bo tamten wymierzył mu pięścią w twarz.
Podbiegłam do Nialla i złapałam go za policzki,Niall nic ni nie jest?Co ty zrobiłeś ty idioto-krzyknęłam po chwili do chłopaka który uderzył Nialla.
Ja? jeszcze nic wielkiego - odpowiedział po czym się zaśmiał.
Zobacz co my tu mamy,Nathan-krzyknął ten drugi wyjmując z torby Nialla białego misia z czerwoną kokardką.Zostaw go-wydusił z siebie Niall podnosząc się z podłogi.
Hahahaha oj poj oj co my tu mamy czyżby Nialluś trzymał takiego słodkiego misia przed nami w tajemnicy?
Krzyknął to na korytarzu tak aby każdy to usłyszał,i udało się nagle wszystkie oczy skierowały się na nas.
Niall podniósł się wyrwał pluszaka z rąk tego chłopaka schował go i pobiegł przed siebie, a ja za nim-nawet nie wiedziałam czemu to robię?może go polubiłam?albo nie chciałam żeby go poniżano jak mnie?nie wiem czemu mi na nim zależało..
Pobiegłam do toalet po czym weszłam do jednej z nich sprawdzając czy z żadnej kabin nie ma Nialla.Po chwili usłyszałam szlochanie dochodzące z jednej z nich,zapukałam ale usłyszałam tylko ciche 'zajęte' po czym powiedziałam -to ja Oliwia...-To ty?czego chcesz? chcesz mnie wyśmiać?za to co trzymam w torbie?-usłyszałam za dżwi.
Nie,nie o to chodzi,możemy pogadać?-powiedziałam po czym drzwi uchyliły się a w nich ujrzałam blondyna całego zapłakanego,zrobiło mi się go żal.Podeszłam bliżej i go przytuliłam 'znowu nie wiem czemu to robię?' Wszystko będzie dobrze-wydukałam odsuwając się od Nialla.
Nie! nic nie będzie dobrze po za tym jestem nikim..mam 16 lat a w torbie trzymam pluszaka,jestem beznadziejny,jestem p prostu do niczego-powiedział a po jego poliku spłynęła łza.
Niall,nie mów tak,jesteś wspaniały,sprawiłeś ze się uśmiechnęłam czego nie robię tak często,a ten pluszak jest uroczy,na prawdę uroczy tak uroczy jak.....ty-odpowiedziałam po chwili spoglądając w jego niebieskie oczy,ale sama nie wierzyłam w co mówię.
Co? na prawdę tak myślisz?-powiedział patrząc mi głęboko w oczy.
Tak,jesteś naprawdę uroczym chłopakiem Niall- powiedziałam po czym się uśmichnęłam.
[t.i]?-spytał chłopak spuszczając głowę w duł.
Tak Niall?-byłam ciekawa o co mu chodzi.
Ja no ....ten ja ..-nie dokończył tylko złączył nasze usta.
Kiedy pocałunek się skończył,byłam w szoku,wstałam i wybiegłam z toalety zostawiając Nialla samego.
CDN..
Mam nadzieję że się wam podoba ten rozdział,liczę że skomentujecie go na serio przyda mi się parę komentarzy na sam początek :)